Reklama
  • Piątek, 18 marca 2016 (13:34)

    Marzena Kipiel-Sztuka: Halinka jeszcze was zaskoczy

– Ona przylgnęła do mnie niczym druga skóra – mówi o swojej postaci aktorka i zdradza, czym Halinka Kiepska zadziwi widzów w nowych odcinkach komediowej sagi.

Reklama

Od siedemnastu lat pojawiasz się na planie „Świata według Kiepskich”. Nie czujesz się znużona rolą Halinki?

Zdarzają się oczywiście dni, kiedy jadąc na plan do Wrocławia, myślę sobie: „znowu to samo, nic mnie już w tym serialu nie zaskoczy, nie rozwijam się, po co mi to wszystko?”. To nastawienie mija, gdy biorę do ręki scenariusze i spotykam dawno niewidzianych kolegów.

„Kiepskich” kręcimy bowiem dwa razy w roku, a scenarzyści za każdym razem zadziwiają mnie swoją pomysłowością i poczuciem humoru. Poza tym pracuję nie tylko z fachowcami, ale z porządnymi i serdecznymi ludźmi. Nie czuję, że robię w fabryce albo za karę (śmiech).

Życie na walizkach nie jest dla Ciebie męczące?

Taki tryb wpisany jest w mój zawód, więc narzekanie byłoby nie na miejscu. Poza tym od niedawna towarzyszy mi na planie niezwykle inteligentny mops. Nazwałam go Gienek, bo jest nie tylko kochany, przystojny, ale genialny!

W styczniu skończył rok, ciągle rozpiera go energia i jest o mnie bardzo zazdrosny! Do tej pory kręciły mnie duże rasy, lecz z wiekiem człowiek zmienia swoje nawyki i upodobania. Może to kwestia tego, że w październiku skończyłam pięćdziesiąt lat i pomyślałam, że przyszła pora na pieski torebkowe? (śmiech).

Utożsamiasz się z Halinką?

Od wielu lat nie jestem Kipiel-Sztuka, tylko „Kiepska”! Ta rola przylgnęła do mnie niczym druga skóra. Dzięki niej jestem rozpoznawalna, ludzie podchodzą do mnie na ulicy i proszą o wspólne zdjęcia oraz autografy.

Nigdy im nie odmawiam i spełniam ich prośby z olbrzymią przyjemnością, bo dla nas, aktorów, widz jest najważniejszy.

Co jest największym atutem serialu?

Mimo całej jego absurdalności i przejaskrawienia, rodzina Kiepskich podobna jest do tych, które co miesiąc zadają sobie to samo dręczące pytanie: za co kupić jedzenie, ubranie, opłacić rachunki? To zbliża do nas widzów.

Niemało jest też osób, które mają w domu nieznośną „babę” w lokówkach i bezrobotnego faceta w niemiłosiernie rozciągniętym dresie...

W nowej serii Halinka z pewnością nas czymś zaskoczy. Jaki będzie jej największy wyczyn?

Pozazdrości Helenie Paździochowej, która powiększyła sobie biust oraz tyłek. Kiepska będzie się trochę miotać, tym bardziej że Ferdek chce koniecznie odwieść ją od tego szalonego pomysłu. Nie dlatego, że jest przeciwny upiększaniu ciała, lecz z powodu ograniczeń wydatków na alkohol.

Halinka zacznie zbierać fundusze na operację plastyczną i piwo dla męża nie będzie już priorytetem.

Rozmawiał Artur Krasicki

Tele Tydzień

Zobacz również

  • Ferdek znajdzie pracę, Mariola kandydata na męża. Na Ćwiartki zawita też sławny artysta. Kiepscy będą bawić się na całego, a my z nimi. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.